skl2Z zawodem taksówkarza jest trochę tak, jak z barmanem, fryzjerem, czy nawet księdzem... nie wiedzieć czemu, w przeróżnych okolicznościach, nagle i niespodziewanie człowiek chce coś z siebie wyrzucić. Pęka wentyl bezpieczeństwa i zaczynamy... mówić o sobie, jakoś tak się dziwnie składa, że ta potrzeba wygadania się przed kimś, czy zapytania o radę dopada nas nad wyraz często właśnie w taksówce. Czy kierowca jest psychologiem - nie, przynajmniej nic mu o tym oficjalnie nie wiadomo, a nieoficjalnie - nie ma na to dyplomu, ale za to wygodną kanapę.

 

Z zawodem taksówkarza jest trochę tak, jak z barmanem, fryzjerem, czy nawet księdzem... nie wiedzieć czemu, w przeróżnych okolicznościach, nagle i niespodziewanie człowiek chce coś z siebie wyrzucić. Pęka wentyl bezpieczeństwa i zaczynamy... mówić o sobie, jakoś tak się dziwnie składa, że ta potrzeba wygadania się przed kimś, czy zapytania o radę dopada nas nad wyraz często właśnie w taksówce. Czy kierowca jest psychologiem - nie, przynajmniej nic mu o tym oficjalnie nie wiadomo, a nieoficjalnie - nie ma na to dyplomu, ale za to wygodną kanapę.Czy jest spowiednikiem - ależ skąd! Gdyby się księża dowiedzieli, jaką mają konkurencję... byłaby afera - zresztą, nie może udzielać rozgrzeszenia, a jedynie dobrych rad. Czy zatem jest przyjacielem - bywa... że tak. Dla kogo jest więc ta książka? Dla wszystkich - bo każdy może mieć zupełnie inny powód, by po nią sięgnąć. Nie ukrywam jednak, że chciałem w lekkiej formie zawrzeć także tematy mniej zabawne. Może ku przestrodze, a może by uzmysłowić Państwu, że jest to zawód, jak każdy inny. Bywają wzloty, aie i upadki. Zasadnicza różnica polega na tym, że w ciągu kilku, czy kilkunastu minut podróży z punktu A do punktu B, może nie zdarzyć się zupełnie nic, albo - może się wydarzyć dosłownie wszystko! Jeśli w tym momencie ktoś z Państwa nerwowo myśli: Boże! Czy ja kiedykolwiek chlapnąłem coś głupiego w taksówce?! Uspokajam - taksówka jest trochę takim mobilnym konfesjonałem... a kierowca wybierając ten właśnie zawód, z automatu staje się "wujkiem dobra rada". Zatem... miłej lektury! I pamiętajcie Państwo, że taksówkarz - też człowiek!

 
 
https://www.facebook.com/pages/Akademia-Głupoty-Taksówkowej/

Komentarze  

 
0 # ania 2013-07-01 11:10
Mi się zdarzyło wypłakiwać kierowcy z bayer taxi, kiedy to rzucił mnie chłopak. Nawet jeszcze chwilę ze mną postał i pocieszył (bez dwuznaczności!) - a nawet wyłączył wtedy taksometr :) Nie pamiętam niestety numeru ale na pewno to był bus :) Więc polecam http://taxibayer.pl, choć nie wiem czy kierowcy będą szczęśliwi ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotr 2013-08-17 10:22
Taksówkarz też człowiek
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Adam 2015-01-20 19:56
Mnie kiedyś taksówkarz bayera pokazał penisa i chciał ze mną seksu. Na szczęście, gdy zwróciłem mu uwagę, że zboczył z trasy, wrócił na drogę do miejsca przeznaczenia. Koleś stwierdził, że ma ochotę zobaczyć jak się bzyka pedała... Bayer rządzi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Kalendarze trójdzielne Warszawa
Kalendarze trójdzielne Warszawa